czwartek, 21 stycznia 2010

W łódce z tygrysem

Śniło mi się dzisiaj, że śnieg się roztopił i płynęłam rzeką z roztopionego śniegu w małej łódce, razem z jakimś bliżej niezidentyfikowanym dzikim zwierzęciem. Prawdopodobnie był to tygrys bengalski. Wczoraj w nocy skończyłam czytać "Życie Pi" Yanna Martela.
No proszę, jak to sny mieszają się z rzeczywistością:) U mnie póki co śnieg jest i jak na razie nie zanosi się na roztopy.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz