środa, 3 lutego 2010

Charlie, Charlie

Od kilku dni chodzi za mną ta piosenka:

Charlie, Charlie - Ania Dąbrowska

Nie mogę się opędzić, ciągle nucę. Charlie, Charlie, la la la la la la la :-)



2 komentarze:

  1. No fajnie, teraz ja będę nuciła, zaraziłam się tą piosenką!
    Ale ja właściwie w innej sprawie chciałam napisać. Bo przeczytałam Pani książkę i przyznam, że mnie ujęła. Przede wszystkim postać Bruna. Świetny facet, mój ideał. Zawładnął moją wyobraźnią kompletnie. Teraz będę szukać swojego Bruna, mam nadzieję, że gdzieś istnieje!
    Pozdrawiam serdecznie, Gosia z Krakowa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za miłe słowa odnośnie książki:)
    A co do Bruna, to z pewnością gdzieś jest!

    Pozdrawiam również, Aleksandra Tyl

    OdpowiedzUsuń