piątek, 26 lutego 2010

Narzekacze

Są czasoumilacze, są też narzekacze. Oczywiście wolę tych pierwszych, bo ci drudzy wprowadzają nastrój mocno depresyjny. Od nałagowego narzekacza można się zarazić narzekaniem, a już gdy się spotyka narzekaczy na każdym kroku, to epidemia narzekania leci lawiną.
Najaktywniejszą grupą narzekaczy są ostatnio narzekacze pogodowi. Nie sposób się na nich nie natkąć, są wszędzie! I zarażają! A to, że śnieg, że plucha, że zimno, że ciemo, że kiedy się skończy. Zarażona utyskiwaniem, narzekam więc zgodnie: dość już mam tej zimy! Chcę wiosny!

Swoją drogą, słyszał ktoś może kiedykolwiek, że ktokolwiek ma dosyć wiosny????
Ja nie słyszałam! :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz