wtorek, 22 czerwca 2010

Wianki

Hej dziewczyny, przypominam, że jutro NOC ŚWIĘTOJAŃSKA:-)
A zatem proponuję, abyście bladym świtem przed pracą/uczelnią (czy gdzie tam chodzicie) wybrały się na poszukiwanie ziół:) W końcu trzeba z czegoś ten wianek na wieczór upleść. A nie może być to byle co! Żadna tam koniczyna czy rumianek. Jest siedem magicznych ziół: rosiczka, płomyk, bylica biała, dziewanna, ruta, szałwia i dziurawiec. Z tego należy upleść wianek z koleżankami, odtańczyć dziki taniec i równo o północy rzucić wianek na rzekę i obserwować, jak płynie. Jeśli nie utonie i odpłynie w czeluść nocy nie zahaczając o nic po drodze, czeka was szczęście. Więc najlepiej wybrać szeroką spokojną rzekę, bez wystających konarów:)

Panny natomiast niech z rana poszukają małej paprotki zwanej nasięźrzałem:
tutaj można go obejrzeć
Należy go wpleść we włosy, co potęguje moc miłości.

Niestety, dodać trzeba uczciwie, że nasięźrzał należy do malutkich roślin i nie dość, że jest trudny do zauważenia, to w Polsce jest to gatunek ginący... Hmmm...

No cóż tak czy inaczej, warto uzbroić się jutro w jakieś ziółka, puścić wianek i spokojnie czekać na szczęście i miłość. Podobno wróżby świetojańskie mają niezwykłą skuteczność:)


3 komentarze:

  1. O, dzięki za przypomnienie! To trzeba zrobić jakąś imprezę wiankową. Byłam pewna, że wianki już były w minioną sobotę, bo był wiankowy koncert w wawie! Wianków nigdy za wiele!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze to juz dzis!!!! A ja nie mam ani wianka ani nie przygotowalam zadnej wrozby. I siedze w domu zamiast byc nad jakas rzeka. Zapomnialam!

    OdpowiedzUsuń
  3. hi hi, a ja myślałam, że wystarczy zwykły wianek! Ze zwykłych kwiatków:) Juz wiadomo dlaczego jeszcze meża sobie nie znalazłam. hahahaa! Pozdrawiam! Gośka!

    OdpowiedzUsuń