czwartek, 23 sierpnia 2012

Upalne lato w Toskanii


Klimaty miejskie, bo widoczki mam na innym aparacie:)

Ale widoki, jak widoki - latem, gdy pola już po sianokosach - przedstawiają się podobnie jak u nas. Nie licząc winnic i przeuroczych, starych bram, prowadzących do ukrytych wśród pagórków posiadłości - na wsiach w sierpniu królują bele ściętej pszenicy (chyba to pszenica) i zaorane pola.

Natomiast miasta - stare, średniowieczne,oplecione obronnymi murami, pozwalają przenieść się w czasie i docenić urok średniowiecznej architektury.
Oczywiście zahaczyłam też i o katedry w Sienie i we Florecji. Piękne, renesansowe, wyniosłe i bogate w swych zdobieniach budowle.
Zbyt bogate - zdecydowanie wolę te mroczne, gotyckie:)









4 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia :-) Florencja od dawna znajduje się na mojej liście miejsc, które trzeba zobaczyć, mam nadzieję, że już wkrótce...

    OdpowiedzUsuń
  2. Florencja traci urok latem, gdy przeważają w niej turyści. Wypływają z każdej uliczki, okupują wejścia do katedry, na wieże widokowe. Zdecydowanie chyba najlepiej zwiedzać ją wczesną wiosną lub jesienią, gdy nie ma już tłumów:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia:) Mam nadzieję, że i ja kiedyś tam będę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne. Moje klimaty. Uwielbiam południowe miasta - kamienne uliczki, wąskie przejścia...

    OdpowiedzUsuń