sobota, 15 grudnia 2012

przespałam niemal trzy dni...


Dawno nie chorowałam. Owszem zdarzał mi się katar, czy kaszel, ale byłam w stanie normalnie przy tym funkcjonować. Prawdę mówiąc, nie pamiętam kiedy ostatnio zaległam w łóżku z powodu choroby...
Tymczasem w środę obudziłam się czując iż zaczyna mną telepać. Pojechałam do pracy - bo miałam jakieś ważne sprawy, załatwiłam co miałam załatwić i w połowie dnia wróciłam do domu. Trzęsąc się dałam radę wypić fervex i do łóżka.
Przespałam niemal 3 dni - budząc się tylko na kolejne dawki fervexu i wizyty w toalecie. Kompletnie byłam wyłączona.
Dziś za to obudziłam się rześka, wypoczęta, zadowolona - z małym tylko katarkiem i drapaniem w gardle.
Wyleżenie choroby pomogło! Organizm się zregenerował.

Przez dokładnie 2,5 dnia wyłączenia ze świata nadrabiałam w pierwszej kolejności to, co najważniejsze: czyli po pierwsze co działo się w domu, po drugie zaległości w pracy. Resztę świata zostawiłam na wieczór.

I oto wchodzę w Inernet i co widzę? Nagłówki serwisów informacyjnych, krzyczące o masakrze w szkole w USA.
Chyba wolałabym dalej spać.
Przerażające. Smutne. Niewiarygodne. Straszne.
Brak mi słów.

Co się dzieje z tym światem?

Bardzo mną to wstrząsnęło. Nie potrafię pojąć, co siedzi w głowach młodych ludzi, którzy wychodzą z bronią po to, by zabijać nie tylko swoją rodzinę, ale i niewinnych ludzi, dzieci.

Co się dzieje?

Dlaczego Stany nie ograniczą dostępu do broni? Dlaczego kolejny raz musi się to powtarzać, przecież nie tak dawno jakiś świr strzelał w kinie.

Nie potrafię tego wszystkiego zrozumieć.
Co dzieje się z ludźmi, ze światem?

Może czas wrócić do starych metod wychowania? Zero pobłażliwości, zero gier komputerowych, zero usprawiedliwiania? Gdzie się podział szacunek dla życia?

To przerażające i smutne.

3 komentarze:

  1. Agresja wśród młodzieży budzi grozę.Jak widzę na w naszym kraju te zacięte twarze,zakapturzone postacie i te wrogie hasła podczas różnego rodzaju imprez to autentycznie mam stracha.Tylko patrzeć jak u nas będzie podobne wydarzenie jak ostatnio miały miejsce w Danii czy USA.Zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam ten ból, ja miałam jednodniówkę z 39,1 katulałam się z polegiwaniem na zmianę opatulona w szlafroki całej rodziny (nafaszerowana jak świąteczny indyk - tylko, że nie nadzieniem a Ibupromem), a potem ze 2 dni jeszcze w słabszej formie...ale "wkoło dzieci" i tak trzeba było robić ech...

    OdpowiedzUsuń