sobota, 11 stycznia 2014

Natasza Urbańska "Rolowanie" - cudne opowiadanie


Od kilku dni trwa burza wokół piosenki Nataszy Urbańskiej "Rolowanie". Nie wiem, o co tyle hałasu. Nikomu się ta piosenka nie podoba. A ja - aż dziwnie się przyznać - uważam że jest dobra.

Wszystko mi tu gra: i tekst, i wykonanie, i teledysk.

Najwięcej batów dostało się chyba Zofii Kondrackiej, autorce tekstu. Niesłusznie. W tych kilku pozornie niepowiązanych ze sobą zdaniach, będących mieszanką dwóch języków, zamknęła niczym w pigułce wbrew pozorom wiele treści.

To takie miniopowiadanie, świetnie obrazujące pewien wycinek rzeczywistości. Ukazujące w krzywym zwierciadle dość wąską grupę społeczną - i być może dlatego nie trafił w gusta tłumów.
Wystarczy jednak przejść się po kilku warszawskich klubach, żeby zrozumieć "co autorzy mieli na myśli".

Nie to, żebym była bywalczynią klubów:) Nie, nie - co to to nie!
Królową z bajki też nie jestem:)
Ale i owszem zdarzyło mi się pałętać tu i ówdzie i zaobserwować trend, który przedstawiony jest w tej piosence. Znam kilka królowych...
Moim zdaniem numer jest świetny:)
Niech sobie mówią co chcą, ale w klubach to pewnie będzie hit!





2 komentarze:

  1. Tekst może i dałoby się znieść, ale wykonanie już nie:)
    Ale nie mnie to oceniać to klubów nie chodzę to i tak słyszeć tego nie będę:P:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń